P.O.D.

21.06.2020

Warszawa, Proxima, ul. Żwirki i Wigury 99a


HEADLINER
P.O.D.
Kiedy
niedziela, 21 czerwiec 2020
SUPPORT
Miejsce
Warszawa, Proxima, ul. Żwirki i Wigury 99a
Zobacz na mapie
Organizator
Knock Out Productions
Bilety
90/100 zł
Otwarcie klubu
19:00
Start
20:00
Kup bilet - m. stojące Kup bilet - m. siedzące

P.O.D to prawie trzydziestoletnia grupa, której ostatnim wydawnictwem jest album „Circles” z 2018 roku (Mascot Label Group). Muzycy zasłynęli na rynku m.in.: z utworów, takich jak: „Youth Of The Nation”, „Alive” oraz „Will You”. Do 2019 roku, P.O.D zgromadziło na swoim koncie dziesięć płyt, na których wspierali ich ciekawi goście, np.: Mike Muir z Suicidal Tendencies czy Page Hamilton z Helmet. P.O.D. zaprezentuje się dla polskich fanów już 21 czerwca 2020 roku w warszawskim klubie Proxima.

P.O.D.

Cztery albumy w pierwszej dziesiątce notowania Billboardu, kilkanaście znakomitych singli, trzy nominacje do Grammy oraz przeszło 12 mln sprzedanych – tym może pochwalić się pochodząca z kalifornijskiego San Diego formacja P.O.D. (co rozwija się w Payable On Death). 


Zespół powstał w 1992 roku. Od tamtej pory nieprzerwanie są w nim perkusista, rytmiczny gitarzysta i śpiewający w chórkach Wuv Bernardo oraz wokalista Sonny Sandoval. Początki pamięta też gitarzysta prowadzący Marcos Curiel, który jednak na kilka lat rozstał się z P.O.D., aby powrócić do składu w 2006 roku. Konfigurację personalną uzupełnia basista i śpiewający w chórkach Traa Daniels, będący w grupie od 1994 roku. 


P.O.D. kojarzone jest z chrześcijańskim nurtem rocka, choć muzycy podkreślają, że ich przekaz jest bardziej uniwersalny. W każdy razie ich muzyka oparta jest na soczystych, zapamiętywalnych riffach i chwytliwych refrenach o hymnowym potencjale. Nierzadko zespół korzysta z elementów innych gatunków, chociażby hip-hopu, reggae. 


Przełomem w karierze P.O.D. była trzecia płyta "The Fundamental Elements of Southtown" (platyna w USA), a status gwiazd dał im kolejny album "Satellite" (potrójna platyna w USA) z przebojowym singlem "Alive" (nominacja do Grammy). Nieźle radziły też sobie kolejne, "Youth Of The Nations" i Satellite". Później podobnych sukcesów komercyjnych już nie odniósł, ale zawsze nagrywał wartościową, szczerą, rockową muzykę. 


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce... Więcej informacji